wtorek, 22 października 2013



nie czuję się jeszcze akceptowana.
tak naprawdę nie czuję się wcale tak jak chciałabym się czuć.
wiem, że może jest tak, że za dużo chcę, że mi się w dupie przewraca z dobroci, ale ja tak nie chcę.
nie chcę też porównywać, bo to przykre.
nie chcę słyszeć przykrych słów - chcę tylko te, które mówią, że "jestem potrzebna aby uśmiech mógł się pojawić na twarzy".
 jest źle, jest dobrze.
wpadam w fale dwóch sprzecznych emocji.
jestem niecierpliwa. to moja wada. mam 156 wad, jedna jest gorsza od drugiej.
może on ma 186 wad ale tak bardzo mi go potrzeba w każdej wolnej minucie.


tak będzie lepiej. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz